Auto-logowanie przez facebook...

Login:  Hasło:   
OK

Rejestracja konta Zapamiętaj mnie:
szukajka_btt.gif

Nagranie z mostku kapitańskiego jest dowodem chaosu na Costa Concordii

Nagranie, które po emisji w piątkowy wieczór w głównym wydaniu dziennika w stacji Canale 5, wywołało we Włoszech burzę, chce obejrzeć teraz prokuratura, prowadząca dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy z 13 stycznia u wybrzeży wyspy Giglio w Toskanii. Zginęły w niej 32 osoby.

Wszystko wskazuje na to, że film, dokumentujący zachowanie kapitana Francesco Schettino oraz całego dowództwa wycieczkowca, odpowie na wiele pytań na temat procesu podejmowania decyzji od chwili katastrofy i odpowiedzialności poszczególnych osób za ogromne opóźnienie w ogłoszeniu alarmu i ewakuacji. Być może wskaże również nowe wątki i kolejne osoby, które należy przesłuchać.

"To nowość także dla nas. Ja też zobaczyłem ten film po raz pierwszy. Przesłuchaliśmy wszystkich, którzy byli wtedy w centralnym punkcie dowodzenia statkiem i nikt nie powiedział nam o istnieniu takiego nagrania" - przyznał prokurator Francesco Verusio, kierujący dochodzeniem w sprawie katastrofy statku.

Na nagraniu widać kilkanaście osób, poruszających się chaotycznie po centrum dowodzenia, mówiących spokojnym lub bardziej zdenerwowanym głosem o uderzeniu w skałę, o awarii silników i wodzie, wdzierającej się do pomieszczeń. Po dłuższym czasie słychać prośbę, skierowaną zapewne do pobliskiego kapitanatu o szybkie przysłanie holowników.

Film jednak pokazuje przede wszystkim jasno, że kapitan nie dowodził statkiem w krytycznych minutach, nie podejmował decyzji i nie kierował akcją. Widać, jak stoi na uboczu i rozmawia przez telefon. Słychać skierowane do Schettino słowa: "Panie kapitanie, pasażerowie zaczynają sami schodzić do łodzi ratunkowych" i jego odpowiedź: "Dobra".

Kolejne sekwencje pokazują trwającą dyskusję na temat odległości statku od brzegu. "Dryfujemy ku lądowi, ile metrów mamy?" - pyta jeden z oficerów. "Sto" - brzmi odpowiedź.

Zapada decyzja, by zbliżyć statek jak najbardziej do brzegu i zarzucić kotwicę. "Potem zobaczymy" - mówi jeden z mężczyzn. Z każdą chwilą rośnie nerwowość i powtarzane jest pytanie: "Co robimy?".

Po 50 minutach zapada decyzja o ewakuacji z przechylającego się statku.

Media zauważają, że prowadzący dochodzenie zechcą zidentyfikować głosy z nagrania, ustalić kto podejmował poszczególne decyzje i zweryfikować wypowiedzi z zeznaniami, złożonymi w prokuraturze, a dotyczącymi działań, podjętych na mostku kapitańskim w pierwszej godzinie po uderzeniu o skały.

Prokuratura zarzuca kapitanowi statku doprowadzenie do katastrofy w rezultacie jego decyzji o zbyt bliskim podpłynięciu do wyspy Giglio i opuszczenie statku w chwili, gdy trwała na nim ewakuacja.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ ksaj/
Edycja: majalena
Wymagany flash 8!
Powrót do poprzedniej strony
   
Data publikacji: 2012-02-11 09:25:45  Ilość wyświetleń: 122
Aby dodać komentarz - zaloguj się:

Login: Hasło: Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zaloguj się i opublikuj
NEWS
POLSKA
ŚWIAT
STREFA
Wandal
Jest nas 6842 zarejestrowanych użytkowników.
Już 4343 użytkowników aktywnie korzysta z Bezpiecznego Lokalizatora.
Publikujemy 27220 wiadomości w 397 miastach Polski i 93 krajach Świata.
Jesteście z nami od 13.04.2011r Dziękujemy!
Razem możemy wpłynąć na poziom bezpieczeństwa społecznego!
Odwiedź nas na Facebook.com | Zobacz realny zasięg bezpieczniej.pl
Dotacje na innowacje
Parp
Unia europejska
Tytul
x
Strona główna
Aktywni na stronie: (18) online...
Bezpieczny Lokalizator
Wygenerowano w 0.62sek przez NOXe Engine Å.

Naliczamy punkty w